Dzieci aniołów :: oratorium apokryficzne - Jarek Kordaczuk
Oratorium: Dzieci aniołów. Muzyka i słowa: Jarek Kordaczuk (Jarosław Kordaczuk); Dzieci Aniołów to oratorium apokryficzne. Muzykę napisał Jarosław Kordaczuk, oratorium, teatr dźwięku, księgi apokryficzne, pisma apokryficzne, Stary Testament Księga Henocha, Księga Czuwających, Księga Gigantów, Basia Raduszkiewicz, Wolfgang Niklaus, Księga Enocha, muzyka sakralna, apokryfy, misterium, Stary Testament, anioł, aniołowie oraz ich dzieci czyli dzieci aniołów, archaniołowie, potop, księgi apokryficzne Starego Testamentu, giganci, potwory - czyli dzieci aniołów. Treść Dzieci Aniołów oparta jest na Księdze Henocha i historii w której dzieci aniołów doprowadzają do potopu. Oto treść jaką zawiera oratorium apokryficzne Dzieci Aniołów.

Dzieci aniołów muzyka i słowa (na podstawie ksiąg apokryficznych) Jarek Kordaczuk Naama (matka gigantów) [] Basia Raduszkiewicz Ohya (gigant) [] Wolfgang Niklaus Zamówienie: Festiwal Muzyki Pasyjnej i Paschalnej Album CD DZIECI ANIOŁÓW ORATORIUM APOKRYFICZNE Muzyka i słowa Jarek Kordaczuk Obsada Naama (matka gigantów) » Basia Raduszkiewicz Ohya (gigant) » Johann Wolfgang Niklaus Zespół klawisze » Krzysztof Herdzin perkusja » Cezary Konrad kontrabas » Sebastian Wypych instrumenty etniczne » Maciej Kaziński organy » Marta Dramowicz zespół wokalny » ProForma głos dziecka » Agata Dramowicz komputer/ewi » Jarek Kordaczuk Graghic design & illustrations » Adam Smoczyński Recording & mastering » Studio Ruchome Dźwięki Album CD dostepny na 6dB Records: www.6db.pl/dzieci-aniolow.html Treść oratorium Treść oratorium: Piękne córki ludzi wzbudzają zachwyt aniołów, Czuwających. Słowami Naamy, oblubienicy ich przywódcy Szemihazy, słyszymy opowiedzianą historię związku kobiet z aniołami. Doprowadził on do narodzin gigantów, zniszczenia ziemi a w konsekwencji do gniewu Bożego i oczyszczającego potopu. Treść utworu jest fikcją literacką stworzoną na podstawie ksiąg apokryficznych: Księgi Henocha i Księgi Gigantów.   Fragment Etiopskiej Księgi Henocha Premiera Dzieci aniołów Premiera: Koncert inauguracyjny X Festiwalu Muzyki Pasyjnej i Paschalnej w Poznaniu Kościół O.O.Karmelitów Poznań, 16.02.2008, g.19.00 Organizator: Towarzystwo im. Feliksa Nowowiejskiego Muzyka i słowa: Jarek Kordaczuk Obsada: Naama (matka gigantów) [] Basia Raduszkiewicz Ohya (gigant) [] Wolfgang Niklaus Zespół: piano [] Krzysztof Herdzin prekusja [] Cezary Konrad kontrabas [] Sebastian Wypych instrumenty etniczne [] Maciej Kaziński organy [] Marta Dramowicz komputer/ewi [] Jarek Kordaczuk Projekt plakatu: Adam Smoczyński   Koncerty Wstęp z programu koncertu A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Boga, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały. (Rdz 6,1-2). Ten niezwykle tajemniczy wątek z Księgi Rodzaju rozwinięty został w Księdze Czuwających, która stanowi pierwszą część apokryficznej Księgi Henocha. Dwustu aniołów, Czuwających, pod wodzą Szemihazy złożyło przysięgę by posiąść córki ludzkie. Aniołowie połączyli się z kobietami. Z ich związku narodzili się giganci. Okazuje się jednak, że aniołowie dali swoim kobietom nie tylko synów, ale również wiedzę, na którą ludzie nie byli przygotowani. Wiedza ta staje się źródłem zepsucia a dzieci aniołów sieją zniszczenie. Z Księgi Gigantów odkrytej we fragmentach wśród zwojów w Qumran poznajemy nawet imiona niektórych z nich. Dowiadujemy się też o potworach powstałych ze związku aniołów ze zwierzętami i o krwawej walce jednych i drugich. A gdy głosy dusz cierpiących ludzi docierają do Nieba, na gigantów spadają koszmary senne zapowiadające ich zagładę. Widzą w nich tablicę, z której woda zmywa prawie wszystkie imiona. Co to oznaczało i do czego doprowadziło wiemy z Księgi Rodzaju. A co z kobietami, które uległy aniołom? We wszystkich Księgach kobiety nie mówią ani słowa, nie mają nawet imion. A przecież były głównymi bohaterkami tej tragedii. Czy zostały zniewolone przez aniołów? Czy wręcz przeciwnie, to one zniewoliły ich swoim pięknem? A co z miłością matki do swoich dzieci, zwłaszcza gdy są one wysokie na 3 tysiące łokci i pożerają ludzi? Posłuchajmy całej tej historii jeszcze raz. Tym razem opowiedzianej ją jedna z kobiet, Naamę, żonę anioła Szemihazy. Treść utworu jest fikcją literacką stworzoną na podstawie ksiąg apokryficznych: Księgi Henocha i Księgi Gigantów. Program koncertu (PDF) Koncert Dzieci aniołów w Katedrze św. Jakuba w Olsztynie, sierpień 2008.   Córki człowiecze Jarek Kordaczuk [1] Córki człowiecze [Piękne córki ludzi wzbudzają zachwyt Czuwających, aniołów (Księga Henocha)] (Naama) jak piękne są córki ludzi nie wiedzieliście? wy którzy oglądacie Jego oblicze jak tańcem rozpalają zmysły nie wiedzieliście? wy którym obce są pokusy ciała jak oczu blaskiem wabią kochanka nie wiedzieliście? wy którzy pławicie się w Jego świetle że pieśnią swoją gubią żeglarzy nie wiedzieliście? wy którzy śpiewacie wieczną chwałę tak okrutny wasz zachwyt jak kruche nasze piękno tak okrutna wasza miłość jak chętne nasze serca tak niemądra wasza mądrość jak naiwne nasza ufność nie wiedzieliście? komu miałabym uwierzyć jak nie tobie Szemihazo mężu mój niebieski kogo miałabym pokochać jak nie ciebie Szemihazo mężu mój nieziemski komu duszę swoją oddać jak nie tobie Szemihazo mężu mój anielski Przysięga Szemihazy Jarek Kordaczuk (Księga Henocha) [2] Przysięga Szemihazy [200 aniołów składa przysięgę, że posiądą córki człowiecze (Księga Henocha)] (Naama) wtedy Szemihaza, najmocniejszy wśród aniołów tak mówił do dwustu synów nieba „wybierzmy sobie za żony z córek ludzkich po jednej przysięgnijmy na górze Hermon wybierzmy sobie za żony z córek ludzkich najładniejsze zwiążmy się przekleństwami wybierzmy sobie żony zacznijmy do nich chodzić spłodźmy z nimi dzieci” a gdy tak mówił głos jego docierał do góry a ona odpowiadała echem niech grzech spadnie na dwustu niech grzech spadnie na ludzi niech grzech spadnie na zwierzęta niech rozleje się po ziemi i choć góra odpowiadała głośniej niż Szemihaza mówił głosu jej nikt nie słyszał z Czuwających (Chór Czuwających) Szemihaza Urakiba Ramiel Kokabiel Tamiel Ezekiel Barakiel Azazel Asael Daniel Armaros Batriel Ananiel Zakiel Samsiel Sartael Turiel Jomiel Araziel Jekon Azbeel Gadrael Penemue Kasdeja Hananel Kasbeel Asradel Amezjarak Semjaza Amniksjel Turel Anane Jekon Ananel Szamsziel Arakiba Arakiel Busasejal Sarakuel Araksjel Jomjael Ariel Rumael Samsapiel Armaros Seriel Armen Arakiel Tumiel Barakuel Armers Jaldabaot Asael Kasziel Asbiel Zagiel Asmodaj Sidonej Azael Azaradel Badariel Batarjal Azkiel Zawebe Batarel Tausael Belial Hosampsich Anmael Chemos Chobaliel Daniel Amezjarak Egzael Ertrael Ezekiel Gadriel Nekael Tamuel Samewiel Ariok Jetrel Miłość zakazana Jarek Kordaczuk [3] Miłość zakazana [Związek aniołów z kobietami (Księga Henocha)] (Naama) wiatr rozwiał mgłę a słońce rozświetliło ziemię wtedy idąc po wodę do studni wybrałam dłuższą drogę niosłam dzban mego ojca na drodze u stóp góry spotkałam anioła nie pojawił się nagle jak inne anioły ale stał na skraju drogi jak świetlista skała jakby od zawsze był aniołem tej drogi jaśniał blaskiem tak cudownym że żadne słowa wyrazić tego nie zdołają stał dumnie a ja do niego się zbliżałam jego jasne oczy patrzyły na mnie gdy przechodziłam  „dziewczyno dokąd idziesz” zatrzymał mnie pytaniem „do studni po wodę” radośnie powiedziałam a on podszedł do mnie i pochylił się nade mną jak łodygi kwiatów na wietrze ugięły się moje nogi a ciało zadrżało wtedy on powiedział „jestem spragniony czy mnie napoisz?” zamykając oczy by uchronić je przed jego blaskiem odpowiedziałam „tak panie, przyniosę ci wodę w dzbanie mego ojca” a anioł się zwrócił ku słońcu które już wschodni wiatr uniósł wysoko nad ziemię i odrzekł „będę czekał tutaj spragniony dziewczyno a kiedy mnie napoisz odprowadzę ciebie do domu twego ojca” mogłam wrócić inną drogą przecież była krótsza mogłam wybrać inna drogę którą lepiej znałam mogłam dzban o kamień potłuc słowa nie dotrzymać mogłam ale… nie chciałam Dzieci aniołów Jarek Kordaczuk [4] Dzieci aniołów [Giganci i potwory sieją zniszczenie (Księga Henocha, Księga Gigantów). Dialog giganta Ohya i jego matki Naamy.] (Ohya) i madir (Naama) czy słyszysz Szemihazo mężu mój niebieski to głos naszego syna (Ohya) i madir szeli (Naama) czy słyszysz Szemihazo mężu mój nieziemski to nie jest głos człowieka to nie jest głos anioła (Ohya) eo giganah eo ijos angelah eo lo ben tmuta ischir potens brach szeli jang mikone kata humane kata heyune vahszi kata bradir szalan ere es plene blude lo ere szeli szelah i madir ube ere szeli (Naama) czy słyszysz Szemihazo mężu mój anielski zrodziłam tobie synów jakich nie znał świat powiłam ci gigantów którzy niszczą ziemię i choć serce ojca dumne jest z ich męstwa za to uszy matki przepełnione krzykiem dusz ludzi pożartych przez jej głodne dzieci których nikt wyżywić dzisiaj nie potrafi czy słyszysz Szemihazo mężu mój anielski powiłam tobie których nie chce świat (Ohya: o matko | o matko moja | jestem gigantem | jestem synem anioła | nie jestem śmiertelny | siła moich ramion | wywołała wojnę | przeciw ludziom | przeciw dzikim zwierzętom | przeciw moim braciom | ziemia jest pełna krwi | to nie moja ziemia | twoja | o matko | gdzie jest ziemia moja) (Chór Czuwających) due sente genim due sente hmorim due sente corim due sente elim due sente izim ex apis animale ex apis avibale por miksanate por krea monstra (Chór Czuwających: dwieście kobiet | dwieście osłów | dwieście wołów | dwieście baranów | dwieście kóz | z każdego zwierzęcia | z każdego ptaka | na pomieszanie | by stworzyć potwory) Wezbrana rzeka wiedzy Jarek Kordaczuk (Księga Henocha) [5] Wezbrana rzeka wiedzy [Wiedza przekazana przez Azazela (i innych) kobietom i dzieciom (Księga Henocha) zmienia świat.] (Naama) nauczyliście nas tylu rzeczy jak być pięknymi, jak oczy malować jak upiększać powieki jak robić bransolety i inne ozdoby i obrabiać kamienie i upiększać nimi ciała a potem barwić tkaniny i suszyć na wschodnim wietrze i nazywać wszystkie strony świata pamiętamy wszystkie zaklęcia umiemy przepowiadać z gwiazd i znamy drogi księżyca widzimy jego zaćmienia wiemy jak zaklinać wiemy jak odklinać wiemy jak złowieszczyć jak wyrabiać miecze wiemy jak wykuwać tarcze wiemy jak wykuwać sztylety na pamięć znamy wszystkie czary i przekleństwa tak Szemihazo, tak Azazelu tak Barakielu, tak Armarosie wasze kobiety posiadły wiedzę i dzieci wasze posiadły wiedzę i ludzie posiedli wiedzę waszą której zakrwawiona ziemia nie potrafi już udźwignąć którą biedni śmiertelnicy nie potrafią już się cieszyć która wiedzie ich zgubę bo przez nią świat uległ zmianie Wołanie ziemi Jarek Kordaczuk [6] Wołanie ziemi [Skargi ziemi słyszą niebiosa (Księga Henocha)] (Naama) teraz wam świętym niebios aniołom wszechpotężnym którzy pozostali czyści skarżą się dusze ludzkie najpierw nieśmiało w cichych modlitwach potem co sił w konających tchnieniach błagają byście ich skargę zanieśli Najwyższemu byście wystąpili przeciw dwustu i przeciw ich potomstwu byście wstawili się za ludźmi Ty Panie wiesz wszystko przed Tobą nic się nie schowa Ty jesteś sprawiedliwy więc wysłuchasz głosów ludzi i sroga będzie kara która spadnie na dwustu która spadnie na ich dzieci która spadnie na ich żony… która spadnie na mnie wejrzyj jednak w nasze dusze w dzielne serce Szemihazy w zatroskane oczy matki w zagubione umysły naszych synów czyż wina nie powinna spaść na Azazela który odsłonił tajemnice nieba i nauczył ludzi wszelkiej niegodziwości czyż nie przez jego nauki nasze dzieci odwróciły się od ludzi i wystąpiły przeciw nim Panie Ty wiesz wszystko zanim się wydarzy jednak nic nie mówisz jak złowrogie jest Twoje milczenie Wyrok Nieba Jarek Kordaczuk (Księga Henocha) [7] Wyrok Nieba [Plan zagłady gigantów, ludzi i upadłych aniołów, zapowiedź potopu (Księga Henocha)] (Naama) o mój Szemihazo mężu kochający archanioł święty objawił mi we śnie że nasi synowie którym aniołowie rozum pomieszają, zginą od swych mieczy w bratobójczej walce proszę, nie przerywaj bo nim to się stanie Azazel, brat twój za ręce i nogi związany na pustynię będzie wywleczony poczym kamieniami ostrymi przykryty i wieczną ciemnością, bo grzech mu największy został przypisany nie mów nic proszę mężu mój nieziemski abym archanioła słów nie pomyliła bo tobie przyjdzie patrzeć na śmierć dzieci a gdy ojcowskie łzy dosięgną ziemi z pozostałymi będziesz uwięziony pod najwyższymi wzgórzami ziemi aż do dnia sądu milczysz, nie zapytasz co ze mną się stanie stanę się syreną, co nęci i wabi swoimi wdziękami na zgubę prowadzi zawsze młoda, piękna, na wieki samotna pieśń najposępniejszą wiecznie śpiewająca o mężu anielskim i dzieciach gigantach Lament Ohya Jarek Kordaczuk (Księga Gigantów) [8] Lament Ohya [Koszmary gigantów: Mahway. Wizja gniewu Bożego i samozagłady dzieci aniołów (Księga Henocha, Księga Gigantów)] (Ohya) szar habha ktinete rahun lewuri ereci bam miszam aja jasin gugelu laara dicesa bhati dilala elfosmo udum edea destrukt maar borako tarse omek hdinam anathe uwi noromar um gadol (Ohya: sny | potwory | ciało | ich zabójcy | krew | ziemia | tablica w wodzie | wody się cofnęły | mój brat | zostanie zniszczone | płacz | wielki strach | siła | niebiosa | korzenie drzewa | klątwa | cierpienie | wielka woda) Błagania Czuwających Jarek Kordaczuk [9] Błagania Czuwających [Błagania upadłych aniołów o ocalenie kierowane do Boga (za pośrednictwem Henocha). Bóg je odrzuca choć zostawia nadzieję (Księga Henocha, Księga Gigantów). Litania Czuwajączych.] (chór Czuwających) [:wybaw nas:] od wiecznej ciemności od języków ognia od bezkresnej wody od wielkiej pustyni od pustej otchłani od przeklętej doliny [:oczyść nas:] z nakłaniania do grzechu z nieprawości naszej z nieprawości żon naszych z nieprawości synów naszych z krwi ich ofiar z łez wezbranych z grzechu przeciw ludziom z grzechu przeciw ptakom z grzechu przeciw zwierzętom z grzechu przeciw gadom i rybom z grzechu przeciw niebu z grzechu przeciw ziemi [:uchroń nas:] przed sprawiedliwością przed śmiertelnością przed głosem cherubinów przed samotnością przed zemstą aniołów przed duchami ludzi [:nie każ nas:] męką wieczystą gromem i drżeniem straszliwą kaźnią wiecznym potępieniem śmiercią naszych synów łzami żon naszych otchłanią ognia otchłanią ciemności przed twoim gniewem [uchroń nas] sprawiedliwością [nie każ nas] z naszego grzechu [oczyść nas] od głosu ziemi [wybaw nas] przed twoją karą [uchroń nas] wiecznym wygnaniem [nie każ nas] z naszej słabości [oczyść nas] od zła naszego [wybaw nas] (Naama) tak wielki jest twój gniew jak wielki jest nasz grzech tak wielka jest twoja kara jak wielka jest nasza słabość który znasz nasze słabości który wiesz zanim się stanie zmiłuj się nad nami Głos Boga Jarek Kordaczuk (Księga Kenocha) [10] Głos Boga [Apokaliptyczna wizja więzienia aniołów i losu ziemi (Księga Henocha)] Henochu, który chadzasz z Bogiem Henochu, bracie który się ukryłeś śniłeś mi się Henochu, gdy zasnęłam w spalonym ogrodzie ojca stąpałeś po niebie a głos zawołał „przyjdź do świętego słowa” i podniósł cię ów głos do drzwi nieba a wtedy moje oczy patrzyły twoimi i zobaczyłam istoty jak płonące ognie, które gdy tylko chciały miały kształt ludzi i zobaczyłam miejsca burzy i błyskawic a potem miejsca gromów i światłości świateł i zobaczyłam źródła wszelkiej wody i wszystkie rzeki aż po ogromną ciemność potem poszedłeś Henochu do miejsca gdzie nic nie było oczami twoimi ujrzałam rzecz straszną nie było tam ani wysokiego nieba ani utwardzonej ziemi ale przygotowane było miejsce pustynne i straszne i siedem związanych gwiazd nieba płonęło razem jak zorza potem ujrzałam wielki ogień, który wydawał płomienie i szczelinę otchłani pełną kolumn ognia, które do niej wpadały wtedy rozbrzmiały słowa: „miejsce to jest więzieniem aniołów, tu będą trzymani na wieki” „na ziemi nastanie potop i wszystko ulegnie zniszczeniu. ziemia zostanie oczyszczona z wszelkiego zepsucia ziemia zostanie oczyszczona z wszelkiego grzechu z wszelkiego gniewu z wszelkiej udręki z wszelkiej nieprawości z wszelkiego zniszczenia z wszelkiego strachu z wszelkiego cierpienia i nie ześlę więcej na nią potopu po wszystkie pokolenia na wieki” a potem nastała ciemność i cisza Bóg nas ocalił (Księga Psalmów) [11] Bóg nas ocalił [frag. Psalmu 124 "Bóg nas ocalił"] (Dziecko, głos a cappella, w stylu dziecięcej wyliczanki) błogosławiony Pan który nas nie wydał na pastwę ich zębów bo dusza nasza jak ptak się wyrwała z sidła ptaszników sidło się porwało a my jesteśmy wolni błogosławiony Pan który stworzył niebo i ziemię Muzyka eksperymentalna Instalacje Muzyka chóralna Utwory solowe Muzyka improwizowana Muzyka akusmatyczna Muzyka elektroniczna Monoctone Utwory dla dzieci Jarek Kordaczuk mp3 Dark Energy Agnieszka Kołodyńska Pantomima Muzyka elektroakustyczna Muzyka instrumentalno-wokalna Muzyka instrumentalna Muzyczne interpretacje baśni Kompozycje Adam Smoczyński Muzyka sakralna EWI ProForma Muzyka teatralna Jan Brzechwa Julian Tuwim Sebastian Wypych Piosenka poetycka Poezja śpiewana Jarosław Kordaczuk Aranżacje Wideoklipy Filmy animowane Titelituralia Utwory onomatopeiczne Teatr dźwięku Pokój pełen baśni Centrum Sztuki Dziecka Cezary Konrad Krzysztof Herdzin Basia Raduszkiewicz Muzyka dla dzieci

English
Wszystkie projekty
Wszystkie projekty
Basia RaduszkiewiczMuzyka improwizowana
Centrum Sztuki DzieckaMuzyka instrumentalna
MonoctoneMuzyka instrumentalno-wokalna
Muzyczne interpretacje baśniMuzyka teatralna
Muzyka akusmatycznaPiosenka poetycka
Muzyka dla dzieciTeatr dźwięku
Muzyka eksperymentalnaUtwory dla dzieci
Muzyka elektroakustycznaUtwory onomatopeiczne

Dzieci aniołów

muzyka i słowa (na podstawie ksiąg apokryficznych)
Jarek Kordaczuk

Naama (matka gigantów) [] Basia Raduszkiewicz
Ohya (gigant) [] Wolfgang Niklaus

Zamówienie: Festiwal Muzyki Pasyjnej i Paschalnej

Córki człowiecze
śpiew (Naama) Basia Raduszkiewicz
syntezator klawiszowy Krzysztof Herdzin
kontrabas Sebastian Wypych
perkusja Cezary Konrad
basy kaliskie Maciej Kaziński
Przysięga Szemihazy
śpiew (Naama) Basia Raduszkiewicz
zespół wokalny Pro Forma
syntezator klawiszowy Krzysztof Herdzin
organy Marta Dramowicz
kontrabas Sebastian Wypych
perkusja Cezary Konrad
raush pfajfa Maciej Kaziński
Miłość zakazana
śpiew (Naama) Basia Raduszkiewicz
syntezator klawiszowy Krzysztof Herdzin
kontrabas Sebastian Wypych
perkusja, marimba Cezary Konrad
gemshorn Maciej Kaziński
Dzieci aniołów
śpiew (Naama) Basia Raduszkiewicz
śpiew (Ohya) Wolfgang Niklaus
zespół wokalny Pro Forma
syntezator klawiszowy Krzysztof Herdzin
kontrabas Sebastian Wypych
perkusja Cezary Konrad
santur Maciej Kaziński
komputer Jarek Kordaczuk
Wezbrana rzeka wiedzy
śpiew (Naama) Basia Raduszkiewicz
syntezator klawiszowy Krzysztof Herdzin
organy Marta Dramowicz
kontrabas Sebastian Wypych
perkusja Cezary Konrad
gordon, santur Maciej Kaziński
komputer Jarek Kordaczuk
Wołanie ziemi
śpiew (Naama) Basia Raduszkiewicz
syntezator klawiszowy Krzysztof Herdzin
organy Marta Dramowicz
kontrabas Sebastian Wypych
perkusja, marimba Cezary Konrad
basy kaliskie Maciej Kaziński
Wyrok Nieba
śpiew (Naama) Basia Raduszkiewicz
syntezator klawiszowy Krzysztof Herdzin
organy Marta Dramowicz
kontrabas Sebastian Wypych
perkusja Cezary Konrad
fujara siedmiogrodzka Maciej Kaziński
komputer transf. Jarek Kordaczuk
Lament Ohya
śpiew (Ohya) Wolfgang Niklaus
kontrabas Sebastian Wypych
perkusja Cezary Konrad
lira korbowa Maciej Kaziński
ewi Jarek Kordaczuk
Błagania Czuwających
śpiew (Naama) Basia Raduszkiewicz
zespół wokalny Pro Forma
syntezator klawiszowy Krzysztof Herdzin
organy Marta Dramowicz
kontrabas Sebastian Wypych
perkusja Cezary Konrad
santur Maciej Kaziński
Głos Boga
śpiew (Naama) Basia Raduszkiewicz
syntezator klawiszowy Krzysztof Herdzin
organy Marta Dramowicz
kontrabas Sebastian Wypych
perkusja Cezary Konrad
fujara siedmiogrodzka, trąba perska Maciej Kaziński
Bóg nas ocalił
fragment Psalmu 124 "Bóg nas ocalił"

melorecytacja Agatka Dramowicz
komputer Jarek Kordaczuk

jak piękne są córki ludzi nie wiedzieliście?

wy którzy oglądacie Jego oblicze

jak tańcem rozpalają zmysły nie wiedzieliście?

wy którym obce są pokusy ciała

jak oczu blaskiem wabią kochanka nie wiedzieliście?

wy którzy pławicie się w Jego świetle

że pieśnią swoją gubią żeglarzy nie wiedzieliście?

wy którzy śpiewacie wieczną chwałę

tak okrutny wasz zachwyt jak kruche nasze piękno

tak okrutna wasza miłość jak chętne nasze serca

tak niemądra wasza mądrość jak naiwna nasza ufność

nie wiedzieliście?

komu miałabym uwierzyć jak nie tobie Szemihazo mężu mój niebieski

kogo miałabym pokochać jak nie ciebie Szemihazo mężu mój nieziemski

komu duszę swoją oddać jak nie tobie Szemihazo

mężu mój anielski

wtedy Szemihaza, najmocniejszy wśród aniołów

tak mówił do dwustu synów nieba

wybierzmy sobie za żony z córek ludzkich po jednej

przysięgnijmy na górze Hermon

wybierzmy sobie za żony z córek ludzkich najładniejsze

zwiążmy się przekleństwami

wybierzmy sobie żony zacznijmy do nich chodzić

wybierzmy sobie żony zacznijmy do nich chodzić spłodźmy z nimi dzieci

wybierzmy sobie żony zacznijmy do nich chodzić spłodźmy z nimi dzieci

a gdy tak mówił głos jego docierał do góry

a ona odpowiadała echem

niech grzech spadnie na dwustu

niech grzech spadnie na ludzi

niech grzech spadnie na zwierzęta

niech rozleje się po ziemi

i choć góra odpowiadała głośniej niż Szemihaza mówił

nikt głosu jej nie słyszał z Czuwających

wiatr rozwiał mgłę a słońce rozświetliło ziemię

wtedy idąc po wodę do studni wybrałam dłuższą drogę

niosłam dzban mego ojca

na drodze u stóp góry spotkałam anioła

nie pojawił się nagle jak inne anioły

ale stał na skraju drogi jak świetlista skała

jakby od zawsze był aniołem tej drogi

jaśniał blaskiem tak cudownym

że żadne słowa wyrazić tego nie zdołają

stał dumnie a ja do niego się zbliżałam

jego jasne oczy patrzyły na mnie gdy przechodziłam

„dziewczyno, dokąd idziesz” zatrzymał mnie pytaniem

„do studni po wodę” radośnie powiedziałam

a on podszedł do mnie i pochylił się nade mną

jak łodygi kwiatów na wietrze ugięły się moje nogi a ciało zadrżało

wtedy on powiedział „jestem spragniony czy mnie napoisz?”

zamykając oczy by uchronić je przed jego blaskiem odpowiedziałam

„tak panie, przyniosę ci wodę w dzbanie mego ojca”

a anioł się zwrócił ku słońcu

które już wschodni wiatr uniósł wysoko nad ziemię

i odrzekł „będę tu czekał spragniony dziewczyno

a kiedy mnie napoisz odprowadzę ciebie do domu twego ojca”

do domu twego ojca

mogłam wrócić inną drogą przecież była krótsza

mogłam wybrać inna drogę którą lepiej znałam

mogłam dzban o kamień potłuc słowa nie dotrzymać

mogłam ale nie chciałam

o matko

czy słyszysz Szemihazo mężu mój niebieski

to głos naszego syna

o matko moja

czy słyszysz Szemihazo mężu mój nieziemski

to nie jest głos człowieka to nie jest głos anioła

jestem gigantem

jestem synem anioła

nie jestem śmiertelny

siła moich ramion

wywołała wojnę

przeciw ludziom

przeciw dzikim zwierzętom

przeciw moim braciom

ziemia jest pełna krwi

to nie moja ziemia

twoja

o matko

gdzie jest ziemia moja

czy słyszysz Szemihazo mężu mój anielski

zrodziłam tobie synów jakich nie znał świat

powiłam ci gigantów którzy niszczą ziemię

i choć serce ojca dumne jest z ich męstwa

za to uszy matki przepełnione krzykiem

dusz ludzi pożartych przez jej głodne dzieci

których nikt wyżywić dzisiaj nie potrafi

czy słyszysz Szemihazo mężu mój anielski

powiłam tobie dzieci których nie chce świat

nauczyliście nas tylu rzeczy

jak być pięknymi, jak oczy malować

jak upiększać powieki

jak robić bransolety i inne ozdoby

i obrabiać kamienie

i upiększać nimi ciała

a potem barwić tkaniny

i suszyć na wschodnim wietrze

i nazywać wszystkie strony świata

pamiętamy wszystkie zaklęcia

umiemy przepowiadać z gwiazd

i znamy drogi księżyca

widzimy jego zaćmienia

wiemy jak zaklinać

wiemy jak odklinać

wiemy jak złowieszczyć

jak wyrabiać miecze

wiemy jak wykuwać tarcze

wiemy jak wykuwać sztylety

na pamięć znamy wszystkie czary i przekleństwa

tak Szemihazo, tak Azazelu

tak Barakielu, tak Armarosie

wasze kobiety posiadły wiedzę

i dzieci wasze posiadły wiedzę

i ludzie posiedli wiedzę waszą

której zakrwawiona ziemia nie potrafi już udźwignąć

którą biedni śmiertelnicy nie potrafią już się cieszyć

która wiedzie ich zgubę bo przez nią świat uległ zmianie

bo przez nią świat uległ zmianie

teraz wam świętym niebios

aniołom wszechpotężnym

którzy pozostali czyści

skarżą się ludzkie dusze

skarżą się ludzkie dusze

najpierw nieśmiało w cichych modlitwach

potem co sił w konających tchnieniach

w konających tchnieniach

błagają byście ich skargę

zanieśli Najwyższemu

Najwyższemu

byście wystąpili przeciw dwustu

i przeciw ich potomstwu

byście wstawili się za ludźmi

Ty Panie wiesz wszystko przed Tobą nic się nie schowa

Ty jesteś sprawiedliwy więc wysłuchasz głosów ludzi

i sroga będzie kara która spadnie na dwustu

która spadnie na ich dzieci która spadnie na ich żony

która spadnie na mnie

wejrzyj jednak w nasze dusze

w dzielne serce Szemihazy

w zatroskane oczy matki

w zagubione umysły naszych synów

czyż wina nie powinna spaść na Azazela

który odsłonił tajemnice nieba

i nauczył ludzi wszelkiej niegodziwości

czyż nie przez jego nauki

nasze dzieci odwróciły się od ludzi

i wystąpiły przeciw nim

czyż nie przez niego

Panie Ty wiesz wszystko

zanim się wydarzy

jednak nic nie mówisz

jak złowrogie jest Twoje milczenie

o mój Szemihazo mężu kochający

archanioł święty objawił mi we śnie

że nasi synowie którym aniołowie

rozum pomieszają, zginą od swych mieczy

w bratobójczej walce

proszę, nie przerywaj bo nim to się stanie

Azazel, brat twój za ręce i nogi związany na pustynię będzie wywleczony

poczym kamieniami ostrymi przykryty

i wieczną ciemnością, bo grzech mu największy został przypisany

nie mów nic proszę mężu mój nieziemski

abym archanioła słów nie pomyliła

bo tobie przyjdzie patrzeć na śmierć dzieci

a gdy ojcowskie łzy dosięgną ziemi z pozostałymi będziesz uwięziony

pod najwyższymi wzgórzami ziemi

aż do dnia sądu

milczysz, nie zapytasz co ze mną się stanie

stanę się syreną, co nęci i wabi

swoimi wdziękami na zgubę prowadzi

zawsze młoda, piękna, na wieki samotna

pieśń najposępniejszą wiecznie śpiewająca

o mężu anielskim

i dzieciach gigantach

sny

potwory

ciało

ich zabójcy

krew

ziemia

tablica w wodzie

tablica w wodzie

wody się cofnęły

mój brat

zostanie zniszczone

płacz

wielki strach

siła

niebiosa

korzenie drzew

klątwa

cierpienie

wielka woda

wielka woda

od wiecznej ciemności

wybaw nas

od języków ognia

wybaw nas

od bezkresnej wody

wybaw nas

od wielkiej pustyni

wybaw nas

od pustej otchłani

wybaw nas

od przeklętej doliny

wybaw nas

z nakłaniania do grzechu

oczyść nas

z nieprawości naszej

oczyść nas

z nieprawości żon naszych

oczyść nas

z nieprawości synów naszych

oczyść nas

z krwi ich ofiar

oczyść nas

z łez wezbranych

oczyść nas

z grzechu przeciw ludziom

oczyść nas

z grzechu przeciw ptakom

oczyść nas

z grzechu przeciw zwierzętom

oczyść nas

z grzechu przeciw gadom i rybom

oczyść nas

z grzechu przeciw niebu

oczyść nas

z grzechu przeciw ziemi

oczyść nas

przed sprawiedliwością

uchroń nas

przed śmiertelnością

uchroń nas

przed głosem cherubinów

uchroń nas

przed samotnością

uchroń nas

przed zemstą aniołów

uchroń nas

przed duchami ludzi

uchroń nas

męką wieczystą

nie każ nas

gromem i drżeniem

nie każ nas

straszliwą kaźnią

nie każ nas

wiecznym potępieniem

nie każ nas

śmiercią naszych synów

nie każ nas

łzami żon naszych

nie każ nas

otchłanią ognia

nie każ nas

otchłanią ciemności

nie każ nas

przed twoim gniewem

uchroń nas

sprawiedliwością

nie każ nas

z naszego grzechu

oczyść nas

od głosu ziemi

wybaw nas

przed twoją karą

uchroń nas

wiecznym wygnaniem

nie każ nas

z naszej słabości

oczyść nas

od zła naszego

wybaw nas

tak wielki jest twój gniew

jak wielki jest nasz grzech

tak wielka jest twoja kara

jak wielka jest nasza słabość

który znasz nasze słabości

który wiesz zanim się stanie

zmiłuj się nad nami

Henochu, który chadzasz z Bogiem

Henochu, bracie który się ukryłeś

śniłeś mi się Henochu, gdy zasnęłam w spalonym ogrodzie ojca

stąpałeś po niebie a głos zawołał

„przyjdź do świętego słowa”

„przyjdź do świętego słowa”

i podniósł cię ów głos do drzwi nieba

a wtedy moje oczy patrzyły twoimi

i zobaczyłam istoty jak płonące ognie

które gdy tylko chciały miały kształt ludzi

i zobaczyłam miejsca burzy i błyskawic

a potem miejsca gromów i światłości świateł

i zobaczyłam źródła wszelkiej wody

i wszystkie rzeki aż po ogromną ciemność

potem poszedłeś Henochu do miejsca gdzie nic nie było

oczami twoimi ujrzałam rzecz straszną

nie było tam ani wysokiego nieba ani utwardzonej ziemi

ale przygotowane było miejsce pustynne i straszne

i siedem związanych gwiazd nieba płonęło razem jak zorza

potem ujrzałam wielki ogień, który wydawał płomienie

i szczelinę otchłani pełną kolumn ognia, które do niej wpadały

wtedy rozbrzmiały słowa:

„miejsce to jest więzieniem aniołów, tu będą trzymani na wieki”

„na ziemi nastanie potop i wszystko ulegnie zniszczeniu

ziemia zostanie oczyszczona z wszelkiego zepsucia

ziemia zostanie oczyszczona z wszelkiego grzechu

z wszelkiego gniewu z wszelkiej udręki

z wszelkiej nieprawości z wszelkiego zniszczenia

z wszelkiego strachu z wszelkiego cierpienia

i nie ześlę więcej na nią potopu po wszystkie pokolenia na wieki”

a potem nastała ciemność i cisza

błogosławiony Pan, który nas nie wydał

na pastwę ich zębów

bo dusza nasza jak ptak się wyrwała

z sidła ptaszników

sidło się porwało a my jesteśmy wolni

błogosławiony Pan, który stworzył

niebo i ziemię

DZIECI ANIOŁÓW
ORATORIUM APOKRYFICZNE

Muzyka i słowa
Jarek Kordaczuk

Obsada
Naama (matka gigantów) » Basia Raduszkiewicz
Ohya (gigant) » Johann Wolfgang Niklaus

Zespół
klawisze » Krzysztof Herdzin
perkusja » Cezary Konrad
kontrabas » Sebastian Wypych
instrumenty etniczne » Maciej Kaziński
organy » Marta Dramowicz
zespół wokalny » ProForma
głos dziecka » Agata Dramowicz
komputer/ewi » Jarek Kordaczuk

Graghic design & illustrations » Adam Smoczyński
Recording & mastering » Studio Ruchome Dźwięki

Album CD dostepny na 6dB Records:
www.6db.pl/dzieci-aniolow.html


Jarek Kordaczuk








[1] Córki człowiecze


[Piękne córki ludzi wzbudzają zachwyt Czuwających, aniołów (Księga Henocha)]

(Naama)
jak piękne są córki ludzi
nie wiedzieliście?
wy którzy oglądacie Jego oblicze

jak tańcem rozpalają zmysły
nie wiedzieliście?
wy którym obce są pokusy ciała

jak oczu blaskiem wabią kochanka
nie wiedzieliście?
wy którzy pławicie się w Jego świetle

że pieśnią swoją gubią żeglarzy
nie wiedzieliście?
wy którzy śpiewacie wieczną chwałę

tak okrutny wasz zachwyt jak kruche nasze piękno
tak okrutna wasza miłość jak chętne nasze serca
tak niemądra wasza mądrość jak naiwne nasza ufność
nie wiedzieliście?

komu miałabym uwierzyć jak nie tobie Szemihazo
mężu mój niebieski
kogo miałabym pokochać jak nie ciebie Szemihazo
mężu mój nieziemski
komu duszę swoją oddać jak nie tobie Szemihazo
mężu mój anielski


Jarek Kordaczuk (Księga Henocha)








[2] Przysięga Szemihazy

[200 aniołów składa przysięgę, że posiądą córki człowiecze (Księga Henocha
)]

(Naama)
wtedy Szemihaza, najmocniejszy wśród aniołów
tak mówił do dwustu synów nieba

„wybierzmy sobie za żony z córek ludzkich po jednej
przysięgnijmy na górze Hermon
wybierzmy sobie za żony z córek ludzkich najładniejsze
zwiążmy się przekleństwami
wybierzmy sobie żony zacznijmy do nich chodzić
spłodźmy z nimi dzieci”

a gdy tak mówił głos jego docierał do góry
a ona odpowiadała echem
niech grzech spadnie na dwustu
niech grzech spadnie na ludzi
niech grzech spadnie na zwierzęta
niech rozleje się po ziemi
i choć góra odpowiadała głośniej niż Szemihaza mówił
głosu jej nikt nie słyszał z Czuwających

(Chór Czuwających)
Szemihaza Urakiba Ramiel Kokabiel Tamiel Ezekiel Barakiel Azazel Asael Daniel Armaros Batriel Ananiel Zakiel Samsiel Sartael Turiel Jomiel Araziel Jekon Azbeel Gadrael Penemue Kasdeja Hananel Kasbeel Asradel Amezjarak Semjaza Amniksjel Turel Anane Jekon Ananel Szamsziel Arakiba Arakiel Busasejal Sarakuel Araksjel Jomjael Ariel Rumael Samsapiel Armaros Seriel Armen Arakiel Tumiel Barakuel Armers Jaldabaot Asael Kasziel Asbiel Zagiel Asmodaj Sidonej Azael Azaradel Badariel Batarjal Azkiel Zawebe Batarel Tausael Belial Hosampsich Anmael Chemos Chobaliel Daniel Amezjarak Egzael Ertrael Ezekiel Gadriel Nekael Tamuel Samewiel Ariok Jetrel


Jarek Kordaczuk








[3] Miłość zakazana


[Związek aniołów z kobietami (Księga Henocha)]


(Naama)
wiatr rozwiał mgłę a słońce rozświetliło ziemię
wtedy idąc po wodę do studni wybrałam dłuższą drogę
niosłam dzban mego ojca
na drodze u stóp góry spotkałam anioła
nie pojawił się nagle jak inne anioły
ale stał na skraju drogi jak świetlista skała
jakby od zawsze był aniołem tej drogi
jaśniał blaskiem tak cudownym
że żadne słowa wyrazić tego nie zdołają
stał dumnie a ja do niego się zbliżałam
jego jasne oczy patrzyły na mnie gdy przechodziłam
 „dziewczyno dokąd idziesz” zatrzymał mnie pytaniem
„do studni po wodę” radośnie powiedziałam
a on podszedł do mnie i pochylił się nade mną
jak łodygi kwiatów na wietrze ugięły się moje nogi a ciało zadrżało
wtedy on powiedział „jestem spragniony czy mnie napoisz?”
zamykając oczy by uchronić je przed jego blaskiem odpowiedziałam
„tak panie, przyniosę ci wodę w dzbanie mego ojca”
a anioł się zwrócił ku słońcu
które już wschodni wiatr uniósł wysoko nad ziemię
i odrzekł „będę czekał tutaj spragniony dziewczyno
a kiedy mnie napoisz odprowadzę ciebie do domu twego ojca”

mogłam wrócić inną drogą
przecież była krótsza
mogłam wybrać inna drogę
którą lepiej znałam
mogłam dzban o kamień potłuc
słowa nie dotrzymać
mogłam ale…
nie chciałam


Jarek Kordaczuk








[4] Dzieci aniołów


[Giganci i potwory sieją zniszczenie (Księga Henocha, Księga Gigantów). Dialog giganta Ohya i jego matki Naamy.]


(Ohya)
i madir

(Naama)
czy słyszysz Szemihazo
mężu mój niebieski
to głos naszego syna

(Ohya)
i madir szeli

(Naama)
czy słyszysz Szemihazo
mężu mój nieziemski
to nie jest głos człowieka
to nie jest głos anioła

(Ohya)
eo giganah
eo ijos angelah
eo lo ben tmuta
ischir potens brach szeli
jang mikone
kata humane
kata heyune vahszi
kata bradir szalan
ere es plene blude
lo ere szeli
szelah
i madir
ube ere szeli

(Naama)
czy słyszysz Szemihazo
mężu mój anielski
zrodziłam tobie synów
jakich nie znał świat
powiłam ci gigantów
którzy niszczą ziemię
i choć serce ojca
dumne jest z ich męstwa
za to uszy matki
przepełnione krzykiem
dusz ludzi pożartych
przez jej głodne dzieci
których nikt wyżywić
dzisiaj nie potrafi
czy słyszysz Szemihazo
mężu mój anielski
powiłam tobie
których nie chce świat


(Ohya: o matko | o matko moja | jestem gigantem | jestem synem anioła | nie jestem śmiertelny | siła moich ramion | wywołała wojnę | przeciw ludziom | przeciw dzikim zwierzętom | przeciw moim braciom | ziemia jest pełna krwi | to nie moja ziemia | twoja | o matko | gdzie jest ziemia moja)

(Chór Czuwających)
due sente genim
due sente hmorim
due sente corim
due sente elim
due sente izim
ex apis animale
ex apis avibale
por miksanate
por krea monstra

(Chór Czuwających: dwieście kobiet | dwieście osłów | dwieście wołów | dwieście baranów | dwieście kóz | z każdego zwierzęcia | z każdego ptaka | na pomieszanie | by stworzyć potwory)



Jarek Kordaczuk (Księga Henocha)








[5] Wezbrana rzeka wiedzy


[Wiedza przekazana przez Azazela (i innych) kobietom i dzieciom (Księga Henocha) zmienia świat.]


(Naama)
nauczyliście nas tylu rzeczy
jak być pięknymi, jak oczy malować
jak upiększać powieki
jak robić bransolety i inne ozdoby
i obrabiać kamienie
i upiększać nimi ciała
a potem barwić tkaniny
i suszyć na wschodnim wietrze
i nazywać wszystkie strony świata

pamiętamy wszystkie zaklęcia
umiemy przepowiadać z gwiazd
i znamy drogi księżyca
widzimy jego zaćmienia
wiemy jak zaklinać
wiemy jak odklinać
wiemy jak złowieszczyć
jak wyrabiać miecze
wiemy jak wykuwać tarcze
wiemy jak wykuwać sztylety
na pamięć znamy wszystkie czary
i przekleństwa

tak Szemihazo, tak Azazelu
tak Barakielu, tak Armarosie
wasze kobiety posiadły wiedzę
i dzieci wasze posiadły wiedzę
i ludzie posiedli wiedzę waszą
której zakrwawiona ziemia
nie potrafi już udźwignąć
którą biedni śmiertelnicy
nie potrafią już się cieszyć
która wiedzie ich zgubę
bo przez nią świat uległ zmianie


Jarek Kordaczuk








[6] Wołanie ziemi


[Skargi ziemi słyszą niebiosa (Księga Henocha)]


(Naama)
teraz wam świętym niebios
aniołom wszechpotężnym
którzy pozostali czyści
skarżą się dusze ludzkie
najpierw nieśmiało w cichych modlitwach
potem co sił w konających tchnieniach
błagają byście ich skargę
zanieśli Najwyższemu
byście wystąpili przeciw dwustu
i przeciw ich potomstwu
byście wstawili się za ludźmi

Ty Panie wiesz wszystko
przed Tobą nic się nie schowa
Ty jesteś sprawiedliwy
więc wysłuchasz głosów ludzi
i sroga będzie kara
która spadnie na dwustu
która spadnie na ich dzieci
która spadnie na ich żony…
która spadnie na mnie

wejrzyj jednak w nasze dusze
w dzielne serce Szemihazy
w zatroskane oczy matki
w zagubione umysły naszych synów
czyż wina nie powinna spaść na Azazela
który odsłonił tajemnice nieba
i nauczył ludzi wszelkiej niegodziwości
czyż nie przez jego nauki
nasze dzieci odwróciły się od ludzi
i wystąpiły przeciw nim

Panie Ty wiesz wszystko
zanim się wydarzy
jednak nic nie mówisz
jak złowrogie jest Twoje milczenie


Jarek Kordaczuk (Księga Henocha)








[7] Wyrok Nieba


[Plan zagłady gigantów, ludzi i upadłych aniołów, zapowiedź potopu (Księga Henocha)]


(Naama)
o mój Szemihazo mężu kochający
archanioł święty objawił mi we śnie
że nasi synowie którym aniołowie
rozum pomieszają, zginą od swych mieczy
w bratobójczej walce

proszę, nie przerywaj bo nim to się stanie
Azazel, brat twój za ręce i nogi
związany na pustynię będzie wywleczony
poczym kamieniami ostrymi przykryty
i wieczną ciemnością, bo grzech mu największy
został przypisany

nie mów nic proszę mężu mój nieziemski
abym archanioła słów nie pomyliła
bo tobie przyjdzie patrzeć na śmierć dzieci
a gdy ojcowskie łzy dosięgną ziemi
z pozostałymi będziesz uwięziony
pod najwyższymi wzgórzami ziemi
aż do dnia sądu

milczysz, nie zapytasz co ze mną się stanie
stanę się syreną, co nęci i wabi
swoimi wdziękami na zgubę prowadzi
zawsze młoda, piękna, na wieki samotna
pieśń najposępniejszą wiecznie śpiewająca
o mężu anielskim
i dzieciach gigantach


Jarek Kordaczuk (Księga Gigantów)








[8] Lament Ohya


[Koszmary gigantów: Mahway. Wizja gniewu Bożego i samozagłady dzieci aniołów (Księga Henocha, Księga Gigantów)]


(Ohya)
szar habha
ktinete rahun
lewuri ereci
bam miszam
aja jasin
gugelu laara
dicesa bhati
dilala elfosmo
udum edea
destrukt maar
borako tarse
omek hdinam
anathe uwi noromar
um gadol

(Ohya: sny | potwory | ciało | ich zabójcy | krew | ziemia | tablica w wodzie | wody się cofnęły | mój brat | zostanie zniszczone | płacz | wielki strach | siła | niebiosa | korzenie drzewa | klątwa | cierpienie | wielka woda)


Jarek Kordaczuk








[9] Błagania Czuwających


[Błagania upadłych aniołów o ocalenie kierowane do Boga (za pośrednictwem Henocha). Bóg je odrzuca choć zostawia nadzieję (Księga Henocha, Księga Gigantów). Litania Czuwajączych.]


(chór Czuwających)
[:wybaw nas:]
od wiecznej ciemności
od języków ognia
od bezkresnej wody
od wielkiej pustyni
od pustej otchłani
od przeklętej doliny

[:oczyść nas:]
z nakłaniania do grzechu
z nieprawości naszej
z nieprawości żon naszych
z nieprawości synów naszych
z krwi ich ofiar
z łez wezbranych
z grzechu przeciw ludziom
z grzechu przeciw ptakom
z grzechu przeciw zwierzętom
z grzechu przeciw gadom i rybom
z grzechu przeciw niebu
z grzechu przeciw ziemi

[:uchroń nas:]
przed sprawiedliwością
przed śmiertelnością
przed głosem cherubinów
przed samotnością
przed zemstą aniołów
przed duchami ludzi

[:nie każ nas:]
męką wieczystą
gromem i drżeniem
straszliwą kaźnią
wiecznym potępieniem
śmiercią naszych synów
łzami żon naszych
otchłanią ognia
otchłanią ciemności

przed twoim gniewem [uchroń nas]
sprawiedliwością [nie każ nas]
z naszego grzechu [oczyść nas]
od głosu ziemi [wybaw nas]

przed twoją karą [uchroń nas]
wiecznym wygnaniem [nie każ nas]
z naszej słabości [oczyść nas]
od zła naszego [wybaw nas]

(Naama)
tak wielki jest twój gniew
jak wielki jest nasz grzech
tak wielka jest twoja kara
jak wielka jest nasza słabość
który znasz nasze słabości
który wiesz zanim się stanie
zmiłuj się nad nami


Jarek Kordaczuk (Księga Kenocha)








[10] Głos Boga


[Apokaliptyczna wizja więzienia aniołów i losu ziemi (Księga Henocha)]


Henochu, który chadzasz z Bogiem
Henochu, bracie który się ukryłeś
śniłeś mi się Henochu, gdy zasnęłam
w spalonym ogrodzie ojca
stąpałeś po niebie a głos zawołał
„przyjdź do świętego słowa”
i podniósł cię ów głos do drzwi nieba
a wtedy moje oczy patrzyły twoimi

i zobaczyłam istoty jak płonące ognie,
które gdy tylko chciały miały kształt ludzi
i zobaczyłam miejsca burzy i błyskawic
a potem miejsca gromów i światłości świateł
i zobaczyłam źródła wszelkiej wody
i wszystkie rzeki aż po ogromną ciemność

potem poszedłeś Henochu do miejsca gdzie nic nie było
oczami twoimi ujrzałam rzecz straszną
nie było tam ani wysokiego nieba ani utwardzonej ziemi
ale przygotowane było miejsce pustynne i straszne
i siedem związanych gwiazd nieba płonęło razem jak zorza
potem ujrzałam wielki ogień, który wydawał płomienie
i szczelinę otchłani pełną kolumn ognia, które do niej wpadały
wtedy rozbrzmiały słowa:

„miejsce to jest więzieniem aniołów, tu będą trzymani na wieki”

„na ziemi nastanie potop
i wszystko ulegnie zniszczeniu.
ziemia zostanie oczyszczona
z wszelkiego zepsucia
ziemia zostanie oczyszczona
z wszelkiego grzechu
z wszelkiego gniewu
z wszelkiej udręki
z wszelkiej nieprawości
z wszelkiego zniszczenia
z wszelkiego strachu
z wszelkiego cierpienia
i nie ześlę więcej na nią potopu
po wszystkie pokolenia na wieki”

a potem nastała ciemność i cisza


(Księga Psalmów)








[11] Bóg nas ocalił


[frag. Psalmu 124 "Bóg nas ocalił"]


(Dziecko, głos a cappella, w stylu dziecięcej wyliczanki)
błogosławiony Pan
który nas nie wydał
na pastwę ich zębów
bo dusza nasza
jak ptak się wyrwała
z sidła ptaszników
sidło się porwało
a my jesteśmy wolni
błogosławiony Pan
który stworzył
niebo i ziemię

Dzieci aniołów directory listing, 1 file(s) found, ready to download after login: