Chwile poruszone :: awangardowa piosenka poetycka, pantomima - Jarek Kordaczuk
muzyka jarosław kordaczuk, śpiew basia raduszkiewicz, muzycy arte dei suonatori, pantomima olsztyńska, gohdan głuszczak, animacje adam smoczyński, teatr dźwięku, cykl pieśni, pieśni kobiece, namiętność w pieśniach, piosenka poetycka, piosenka awangardowa, płytę CD Chwile poruszone można kupić: http://www.6db.pl/chwile-poruszone.html

Chwile poruszone Chwile poruszone - 10 scen z życia kobiety. Premiera: Grudzień 2002 Muzyka i słowa: Jarek Kordaczuk Śpiew i taniec: Basia Raduszkiewicz Choreografia: Bohdan Głuszczak Pantomima Olsztyńska Pierwsza miłość Zaczęło się w kwietniu 2001 od "Pierwszej miłości". W krótkim czasie powstał tekst i szkic muzyczny utworu, potem zaczęły się sesje nagraniowe i dłubanie w detalach. Po dwóch miesiącach skończyliśmy. Ale pozostał niedosyt. Róbmy dalej. I tak zrodziła się idea stworzenia cyklu pieśni na głos, kilka instrumentów i komputer. Jej zwieńczeniem miała być płyta CD. I była, na początku 2003 roku. Jednak wcześniej idea nam się rozrosła o chęć wymyślenia sposobu prezentacji powstającej właśnie muzyki. Chęć z kolei zaowocowała pomysłem na zrobienie spektaklu pantomimicznego do tejże muzyki, którego scenariusz oparty byłby o teksty utworów. I pomysł się urzeczywistnił w postaci premiery w grudniu 2002. Naszymi "Chwilami" zaraziliśmy niechcący przyjaciół od teatru, choreografii, filmu, grafiki, fotografii i internetu. I tak powstały kolejne elementy projektu, który niepostrzeżenie zrobił nam się multimedialny. Płyta CD dostępna w 6dB Records.   Basia Raduszkiewicz w scenie Pierwsza miłość ze spektaklu pantomimicznego Chwile poruszone   Premiera Chwile poruszone Basia Raduszkiewicz - śpiew i taniec Jarek Kordaczuk - muzyka i teksty W nagraniu ścieżki dźwiękowej uczestniczyli: Joanna Maldzis - flet Eduard Wesly - obój Paweł Stankiewicz - gitara Aureliusz Goliński - skrzypce Dymitr Olszewski - altówka Jarosław Thiel - wiolonczela Stanisław Smołka - kontrabas Marek Gandecki - zespół wokalny Jarek Kordaczuk - realizacja nagrań Pantomima Olsztyńska Dominika Radaszewska, Natalia Safianowicz, Andrzej Zalewski / Tomasz Groblewski   choreografia: Bogdan Głuszczak animacje: Adam Smoczyński scenografia: Aleksandra Zalewska światło: Adam Gewartowski reżyseria: Jarek Kordaczuk Premiera przedstawienia pantomimicznego Chwile poruszone odbyła się w CEiIK w Olsztynie, grudzień 2002.   Scena Panny młode ze spektaklu pantomimicznego Chwile poruszone: Dominika Radaszewska, Andrzej Zalewski, Natalia Safianowicz, Basia Raduszkiewicz. W prasie Ta płyta to zupełnie oryginalne, fantastyczne zjawisko Ta płyta to zupełnie oryginalne, fantastyczne zjawisko muzyczne... Płyta powstała za pieniądze samych twórców - wydali na nią raptem 20 tys. złotych - ale efektu artystycznego nie powstydziłyby się wielkie światowe wytwórnie... NEWSWEEK 18.01.2004 Rzecz jest szczególnie cenna dla ludzi wrażliwych na kunsztownie ułożone (bądY ze smakiem rozrzucone) dYwięki. Ale i dla wielbicieli słowa znajdzie się to i owo. Chociaż Pan Kordaczuk słów napisał znacznie mniej niż nutek, to Pani Raduszkiewicz wydobyła z każdego słowa to co należało wydobyć. STRONA INTERNETOWA MAGDY UMER Urzekające widowisko, zachwycająca muzyka i staranne przygotowanie najdrobniejszych detali sprawiły, że "Chwile poruszone" zostaną długo w naszej pamięci a także w sercach wszystkich gości obecnych na przedstawieniu. BRUKSELA, CENTRUM POLSKIE, 19.12.2003 "Chwile poruszone" to jedno z najciekawszych w ostatnim czasie przedsięwzięć olsztyńskich twórców w dziedzinie muzyki i poezji. I całkiem też inna Basia Raduszkiewicz niż ta, śpiewająca "zwykłe" piosenki poetyckie, którą znaliśmy do tej pory. GAZETA WYBORCZA OLSZTYN, 17.04.2003 Taneczno-pantomimiczno-wokalny spektakl do muzyki i słów Jarka Kordaczuka znakomicie wykonała Basia Raduszkiewicz wraz z zespołem Pantomima Olsztyńska. Krótkie etiudy, obrazujące cierpienie, pożądanie, pokuszenie czy samotnooeć, nie potrzebowa ły słów. Te jednak były i uatrakcyjniały całooeć prezentacji. Nade wszystko zachwycał jednak piękny głos i taniec Raduszkiewicz. GAZETA WYBORCZA KRAKÓW, 6.11.2003 „Chwile poruszone" to recital pieśniarski, który dzięki elektronicznym dźwiękom, grze świateł i choreografii zamienił się we wciągające multimedialne widowisko... GAZETA WYBORCZA POZNAŃ, 3.03.2003 A finał tego wielowarstwowego widowiska - zupełnie zachwycający. Wszelkie możliwe wariacje na hasło „tańczę". Zaczyna się pośród ech secesji: szare migotanie plastycznych form na ekranie, złocistozielone smugi spódnicy, stylizacje niby-ludowe. A potem taniec się nasila, ze skrzypiec na pustych strunach roztacza się zapach siarki, jakiegooe diabelskiego Strawińskiego czy Bartóka... GAZETA WYBORCZA OLSZTYN, 14-15.12.2002 Scena Poranna kawa ze spektaklu pantomimicznego Chwile poruszone: Natalia Safianowicz, Tomasz Groblewski, Basia Raduszkiewicz, Dominika Radaszewska. Modlitwa Jarek Kordaczuk modlitwa w swej doskonałości mądrości i sprawiedliwości w swej nienagannej kondycji z przerażająco wysokiej pozycji w nieustającej chęci sprzątania po nas bałaganu w konsekwencji zbawiennego planu oddziel miłość od pożądania oddziel dotyk od zadrapania oddziel ciszę od niesłuchania oddziel śmiech od wyśmiewania oddziel radę od namawiania oddziel gest od udawania oddziel mowę od bełkotania oddziel prawdę od wymyślania oddziel wiedzę od zagubienia oddziel chęć od przymuszenia oddziel przyjaźń od przyzwyczajenia oddziel milczenie od nieistnienia a gdy już wszytko to oddzielić raczysz spojrzysz na to i zobaczysz że dobre jest oddzielenie usłysz proszę me błaganie i zanim przed tobą stanę nie wódź tak na pokuszenie Taniec I Jarek Kordaczuk taniec I dla zmierzchu dla nocy dla twórczej niemocy dla deszczu dla burzy dla kolców dla róży dla ognia dla wody dla mojej urody dla ładnej sukienki dla pięknej panienki dla duszy dla ciała dla tej co nie chciała dla twojej zachcianki dla mydlanej bańki dla grzechu dla kary dla zbędnej ofiary dla płaczu dla złości dla babskiej zazdrości dla myśli nieznośnych dla pragnień niesprośnych dla grochu dla ściany dla wspomnień niechcianych dla teraz bez niego dla domu pustego dla stołu dla krzesła dla czasu dla miejsca dla-czego dla-tego dla życia krótkiego dla tańca wolności dla mej samotności tańczę... Pierwsza miłość Jarek Kordaczuk pierwsza miłość patrzyłeś w moje oczy ich blask cię zauroczył skąd więc te łzy okrutne wspomnienia smutne słowami oczarowałeś w ramionach ukołysałeś skąd więc rozgoryczenie skąd zwątpienie mówiłes że tak łatwo odnajdę w tobie światło więc czemu cię nienawidzę czemu się wstydzę szeptem mi gwiazdy skłaniałeś oddechem dotykałeś czemu przeklinam cię już po co mi nóż śniłeś mi sen na jawie bogiem mi byłeś prawie skąd więc kałuża krwi odpowiesz mi) Panny młode Jarek Kordaczuk panny młode panny młode śpiewają radośnie przychodzą do mnie jak we śnie jedna zostaje czasem dłużej męża mi wróży panny młode wianki oddają zachęcają tym czy ostrzegają jedna kaplicy chłodem zwabiona ja to ona panny młode wchodzą do kościoła cień gotyckich ścian je woła jedna odważnie wzrok podnosi o męża prosi panny młode stoją w rzędzie niepewne co dalej będzie jedna im się gdzieś zagubiła ta co mną była) Madrygał Jarek Kordaczuk madrygał lekka jak ust muśnięcie przemykam przez dzień i radość słońca w mych oczach rozpala lekka jak skrzydeł dotyk uciekam gdzie cień drzewa co kochać mi siebie pozwala powiedz czy jestem po to by do ciepłej kory przytulać piersi miłości spragnione poszum mi kołysankę mimo wczesnej pory by uciszyć tańczące me zmysły szalone one wielbią twe liście co dotykiem wiatru mej skórze dotyk szelestnie oddają one drżą miłym strachem poruszane w blasku promieni co przez liście dyskretnie zerkają one w splocie gałęzi czułość odnajdują oddanie jakiego dotąd wymagać nie śmiały ustami mymi spękaną korę twą całują doznają czego nigdy dotąd nie doznały miłości tyle we mnie i tęsknoty tyle i tyle drżeń rozkoszy w objęciach konara wstrzymuję mym oddechem poruszoną chwilę zaklinam czas by nigdy już mnie nie odnalazł) Monolog Jarek Kordaczuk monolog jestem czy nie jestem zadręcza pytanie jestem i nie jestem nic nie odpowiada może lepiej nie być i nic się nie stanie może lepiej zostać inna rada oddycham nie wątpię więc jestem oddycham i wątpię może mnie już nie ma uciekam przed myślami niewyraźnym gestem uciekam przed nimi do znudzenia Taniec II Jarek Kordaczuk taniec II nie z wdziękiem, nie na palcach nie tańczę teraz walca nie cierpię, nie wzdycham nie upajam się muzyką nie szepczę, nie rozmyślam niczego nie wymyślam niczego nie roztrząsam nie pragnę, nie odtrącam nie pieszczę, nie całuję w nic się nie angażuję nie kocham, nie zazdroszczę o nikogo nie proszę nikogo nie poznaję nikomu nic nie wyznaję nic nie słyszę, nie czuję nawet świat nie wiruje nie kłamię, nie udaję nikomu się nie oddaję nikt mnie nie obejmuje nikogo nie potrzebuję tańczę tańczę bez końca tańczę cała tańczę bez celu tańczę bez tchu tańczę bez zmysłów bez pamięci tańczę bez wstydu bez zazdrości tańczę nikomu tańczę sobie tańczę tutaj tańczę teraz tańczę Kołysanka Jarek Kordaczuk Basia Raduszkiewicz kołysanka jeśli nie śpisz synku powieką choć rusz byłeś krótką chwilkę i nie ma cię już radością napełniałeś ofiarowany czas bez kołysanki zasnąłeś pierwszy raz czy zabrał cię zły wilk w lasu ciemnego mrok nie będziesz już śnił że jest tuż, o krok sen nie zbudzi cię lękiem łez twych nie zobaczę nie odnajdziesz mej ręki nie usłyszysz jak płaczę dobranoc mój synku zgasło światło więc śpij nie lękaj się wilków bo las już je skrył niech noc cię utuli w lichej koszuli przeprowadzi cię przez ciszę do snu ukołysze Przed lustrem Jarek Kordaczuk przed lustrem szczypta zazdrości kapka miłości okruch spokoju szept samotności resztki radości kropla szaleństwa trochę tęsknoty ciut okrucieństwa tchnienie pogardy oddech pewności gest zawstydzenia grymas mądrości mgnienie rozkoszy ślad pokuszenia dotyk czułości wstrząs odtrącenia łyk ulotności moment wolności szelest senności kęs drapieżności ziarnko nadziei rąbek bezwstydu błysk zaniedbania chwila zachwytu i urok kształtu i powab ciała i oczu podziw jakbym pytała zwierciadło moje powiedz mi przecie czy piękniejszego jest coś na świecie Poranna kawa Jarek Kordaczuk poranna kawa w porannej kawie zostawiam spokój w porannej kawie zostawiam sen zaraz się znajde w zdarzeń natłoku zaraz rozpocznę kolejny dzień same się wymkną myśli uśpione same wyznaczą obłędny rytm z trudem uniosą ciało zmęczone z trudem zaplączą się w nim pędzące myśli nie do zatrzymania pędzące ciało co myśli wciąż goni znów się zgubiły w sensie pomieszania znów się oddały bezwiednej pogoni ciągle zbyt szybkie by je ocalić ciągle zbyt wiele zbyt nagle zbyt na raz jak to zatrzymać czym to rozwalić jak sprawić bym nie myślała w porannej kawie został mój spokój w porannej kawie został mój sen znów się znalazłam w zdarzeń natłoku znów rozpoczęłam kolejny dzień Wytwórnia Zdarzeń Sonokinetycznych Izabela Kościesza Utwory sonokinetyczne Małgosia Wawruk Matryca sensoryczna Muzyka eksperymentalna Instalacje Muzyka chóralna Utwory solowe Muzyka improwizowana Muzyka akusmatyczna Muzyka elektroniczna Monoctone Utwory dla dzieci Jarek Kordaczuk mp3 Dark Energy Agnieszka Kołodyńska Pantomima Muzyka elektroakustyczna Muzyka instrumentalno-wokalna Muzyka instrumentalna Muzyczne interpretacje baśni Kompozycje Adam Smoczyński Muzyka sakralna EWI ProForma Muzyka teatralna Jan Brzechwa Julian Tuwim Sebastian Wypych Piosenka poetycka Poezja śpiewana Jarosław Kordaczuk Aranżacje Wideoklipy Filmy animowane Titelituralia Utwory onomatopeiczne Teatr dźwięku Pokój pełen baśni Centrum Sztuki Dziecka Cezary Konrad Krzysztof Herdzin Basia Raduszkiewicz Muzyka dla dzieci

English
Jarek Kordaczuk
Wszystkie projekty
Wszystkie projekty
Centrum Sztuki DzieckaMuzyka instrumentalna
MonoctoneMuzyka instrumentalno-wokalna
Muzyczne interpretacje baśniMuzyka teatralna
Muzyka akusmatycznaPiosenka poetycka
Muzyka dla dzieciTeatr dźwięku
Muzyka eksperymentalnaUtwory dla dzieci
Muzyka elektroakustycznaUtwory onomatopeiczne
Muzyka improwizowanaUtwory sonokinetyczne

Chwile poruszone

Chwile poruszone - 10 scen z życia kobiety.
Premiera: Grudzień 2002

Muzyka i słowa: Jarek Kordaczuk
Śpiew i taniec: Basia Raduszkiewicz
Choreografia: Bohdan Głuszczak
Pantomima Olsztyńska

Modlitwa
śpiew Basia Raduszkiewicz
kontrabas Stanisław Smołka
muzyka/słowa Jarek Kordaczuk
Taniec I
śpiew Basia Raduszkiewicz
skrzypce Aureliusz Goliński
kontrabas Stanisław Smołka
perkusja ustna Jarek Kordaczuk
muzyka/słowa/komputer Jarek Kordaczuk
Pierwsza miłość
śpiew Basia Raduszkiewicz
muzyka/słowa Jarek Kordaczuk
Panny młode
śpiew Basia Raduszkiewicz
kontrabas Stanisław Smołka
muzyka/słowa/komputer Jarek Kordaczuk
Madrygał
śpiew Basia Raduszkiewicz
zespół wokalny Marka Gandeckiego
muzyka/słowa Jarek Kordaczuk
Monolog
śpiew Basia Raduszkiewicz
flet Joanna Maldzis
skrzypce Aureliusz Goliński
gitara Paweł Stankiewicz
kontrabas Stanisław Smołka
muzyka/słowa Jarek Kordaczuk
Taniec II
śpiew Basia Raduszkiewicz
skrzypce Aureliusz Goliński
kontrabas Stanisław Smołka
muzyka/słowa/komputer Jarek Kordaczuk
Kołysanka
śpiew Basia Raduszkiewicz
obój Edward Wesly
gitara Paweł Stankiewicz
kontrabas Stanisław Smołka
muzyka/słowa/komputer Jarek Kordaczuk
Przed lustrem
śpiew/sample Basia Raduszkiewicz
skrzypce Aureliusz Goliński
wiolonczela Jarosław Thiel
kontrabas Stanisław Smołka
muzyka/słowa/komputer Jarek Kordaczuk
Poranna kawa
śpiew Basia Raduszkiewicz
flet Joanna Maldzis
skrzypce Aureliusz Goliński
altówka Dymitr Olszewski
kontrabas Stanisław Smołka
muzyka/słowa/komputer Jarek Kordaczuk

w swej doskonaoci mdroci i sprawiedliwoci

w swej nienagannej kondycji z przeraajco wysokiej pozycji

w nieustajcej chci sprztania po nas baaganu

w konsekwencji zbawiennego planu

oddziel mio od podania

oddziel dotyk od zadrapania

oddziel cisz od niesuchania

oddziel miech od wymiewania

oddziel rad od namawiania

oddziel mow od bekotania

oddziel prawd od wymylania

oddziel gest od udawania

oddziel wiedz od zagubienia

oddziel ch od przymuszenia

oddziel przyja od przyzwyczajenia

oddziel milczenie od nieistnienia

a gdy ju wszytko to oddzieli raczysz

spojrzysz na to i zobaczysz

e dobre jest oddzielenie

usysz prosz me baganie

i zanim przed tob stan

nie wd tak na pokuszenie

dla zmierzchu i dla nocy

dla zmierzchu dla nocy dla twrczej niemocy dla zmierzchu dla nocy

dla zmierzchu dla nocy dla twrczej niemocy dla zmierzchu dla nocy

dla deszczu dla burzy dla kolcw dla ry

dla ognia dla wody dla mojej urody tacz

dla adnej sukienki dla piknej panienki

dla duszy dla ciaa dla tej co nie chciaa tacz

dla twojej zachcianki dla mydlanej baki

dla grzechu dla kary dla zbdnej ofiary tacz

dla paczu dla zoci dla babskiej zazdroci

dla myli nieznonych dla pragnie niespronych tacz

tacz

dla grochu dla ciany dla wspomnie niechcianych

dla teraz bez niego dla domu pustego tacz

dla stou dla krzesa dla czasu dla miejsca

dla-czego dla-tego dla ycia krtkiego tacz

tacz

tacz

tacz

tacz

tacz tacz tacz...

tacz tacz tacz...

tacz tacz tacz...

tacz tacz tacz...

tacz tacz tacz...

tacz tacz tacz...

tacz tacz tacz...

tacz tacz tacz...

tacz tacz tacz...

dla taca wolnoci dla mej samotnoci dla taca wolnoci

dla taca wolnoci dla mej samotnoci dla taca wolnoci

tacz

patrzye w moje oczy

ich blask ci zauroczy

skd wic te zy okrutne wspomnienia smutne...

sowami oczarowae

w ramionach ukoysae

skd wic rozgoryczenie skd zwtpienie

skd wic rozgoryczenie skd zwtpienie

skd wic rozgoryczenie skd zwtpienie

skd wic rozgoryczenie skd zwtpienie

mwies e tak atwo

odnajd w tobie wiato

wic czemu ci nienawidz czemu si wstydz

wic czemu ci nienawidz czemu si wstydz

szeptem mi gwiazdy skaniae

oddechem dotykae

czemu przeklinam ci ju po co mi n

czemu przeklinam ci ju po co mi n

czemu przeklinam ci ju po co mi n

czemu przeklinam ci ju po co mi n

czemu przeklinam ci ju po co mi n

czemu przeklinam ci ju po co mi n

nie mi sen na jawie

bogiem mi bye prawie skd wic kaua krwi odpowiesz mi

skd wic kaua krwi odpowiesz mi

skd wic kaua krwi odpowiesz mi skd wic kaua krwi

odpowiesz mi

panny mode piewaj radonie

przychodz do mnie jak we nie

panny mode piewaj radonie przychodz do mnie jak we nie

jedna zostaje czasem duej ma mi wry

panny mode piewaj radonie przychodz do mnie jak we nie

jedna zostaje czasem duej ma mi wry

panny mode wianki oddaj

inne panny wdzicznie tym przyzywaj

panny mode wianki oddaj zachcaj tym czy ostrzegaj

jedna kaplicy chodem zwabiona ja to ona

panny mode wianki oddaj zachcaj tym czy ostrzegaj

jedna kaplicy chodem zwabiona ja to ona

panny mode wianki oddaj zachcaj tym czy ostrzegaj

jedna kaplicy chodem zwabiona ja to ona

panny mode wianki oddaj zachcaj tym czy ostrzegaj

jedna kaplicy chodem zwabiona ja to ona

panny mode wabi co do kocioa

cie gotyckich cian je woa

panny mode wabi co do kocioa cie gotyckich cian je woa

jedna odwanie wzrok podnosi o ma prosi

panny mode wabi co do kocioa cie gotyckich cian je woa

jedna odwanie wzrok podnosi o ma prosi

panny mode stoj w rzdzie

niepewne co dalej bdzie

panny mode stoj w rzdzie niepewne co dalej bdzie

jedna im si gdzie zagubia ta co mn bya

panny mode stoj w rzdzie niepewne co dalej bdzie

jedna im si gdzie zagubia ta co mn bya

a gdzie si nam panna jedna podziaa

przy otarzu i w kociele zostaa

lekka jak ust municie

przemykam przez dzie

i rado soca w mych oczach rozpala

lekka jak skrzyde dotyk

uciekam gdzie cie

drzewa co kocha mi siebie pozwala

powiedz czy jestem po to by do ciepej kory

przytula piersi mioci spragnione

poszum mi koysank mimo wczesnej pory

by uciszy taczce me zmysy szalone

one wielbi twe licie co dotykiem wiatru mej skrze dotyk szelestnie oddaj

wielbi twe licie

one dr miym strachem poruszane w blasku promieni co przez licie dyskretnie zerkaj

dr dr zerkaj

one w splocie gazi czuo odnajduj oddanie jakiego dotd wymaga nie miay

czuo w splocie

ustami mymi spkan kor tw cauj doznaj czego nigdy dotd nie doznay

spkan kor cauj doznaj

mioci tyle we mnie

i tsknoty tyle

i tyle dre rozkoszy w objciach konara

wstrzymuj mym oddechem poruszon chwil

zaklinam czas by nigdy ju mnie nie odnalaz

jestem czy nie jestem zadrcza pytanie

jestem i nie jestem nic nie odpowiada

moe lepiej nie by i nic si nie stanie

moe lepiej zosta inna rada

oddycham nie wtpi wic jestem

oddycham i wtpi moe mnie ju nie ma

uciekam przed mylami niewyranym gestem

uciekam przed nimi do znudzenia

nie z wdzikiem, nie na palcach

nie tacz teraz walca

nie cierpi, nie wzdycham, nie upajam si muzyk

nie szepcz, nie rozmylam, niczego nie wymylam

niczego nie roztrzsam, nie pragn, nie odtrcam

nie pieszcz, nie cauj

w nic si nie angauj

nie kocham, nie zazdroszcz, o nikogo nie prosz

nikogo nie poznaj, nikomu nic nie wyznaj

nic nie sysz, nie czuj, nawet wiat nie wiruje

nic nie sysz, nie czuj, nawet wiat nie wiruje

nie kami, nie udaj, nikomu si nie oddaj

oddaj...

nikt mnie nie obejmuje, nikogo nie potrzebuj, tacz

tacz...

tacz bez koca tacz

tacz caa tacz

tacz bez celu, tacz bez tchu

tacz...

tacz bez zmysw tacz

bez pamici tacz

tacz bez wstydu, bez zazdroci

tacz...

tacz nikomu tacz

tacz sobie tacz

tacz tutaj, tacz teraz

tacz...

tacz...

jeli nie pisz synku powiek cho rusz

bye krtk chwilk i nie ma ci ju

radoci napeniae ofiarowany czas

bez koysanki zasne pierwszy raz

czy zabra ci zy wilk w lasu ciemnego mrok

nie bdziesz ju ni e jest tu, o krok

sen nie zbudzi ci lkiem ez twych nie zobacz

nie odnajdziesz mej rki nie usyszysz jak pacz

dobranoc mj synku zgaso wiato wic pij

nie lkaj si wilkw bo las ju je skry

niech noc ci utuli w lichej koszuli

przeprowadzi ci przez cisz do snu ukoysze

szczypta zazdroci

resztki radoci

okruch spokoju

dotyk czuoci

tchnienie pogardy

gest zawstydzenia

mgnienie rozkoszy

wstrzs odtrcenia

urok ksztatu i powab ciaa

i oczu podziw jakbym pytaa

zwierciado moje powiedz mi przecie czy pikniejszego jest co na wiecie

zwierciado moje powiedz mi przecie czy pikniejszego jest co na wiecie

zwierciado moje powiedz mi przecie czy pikniejszego jest co na wiecie

zwierciado moje powiedz mi przecie czy pikniejszego jest co na wiecie

zwierciado moje powiedz mi przecie czy pikniejszego jest co na wiecie

w porannej kawie zostawiam spokj w porannej kawie zostawiam sen

zaraz si znajde w zdarze natoku zaraz rozpoczn kolejny dzie

same si wymkn myli upione same wyznacz obdny rytm

z trudem unios ciao zmczone z trudem zaplcz si w nim

same si wymkn myli upione same wyznacz obdny rytm

z trudem unios ciao zmczone z trudem zaplcz si w nim

same si wymkn myli upione same wyznacz obdny rytm

z trudem unios ciao zmczone z trudem zaplcz si w nim

same si wymkn myli upione same wyznacz obdny rytm

z trudem unios ciao zmczone z trudem zaplcz si w nim

pdzce myli nie do zatrzymania pdzce ciao co myli wci goni

znw si zgubiy w sensie pomieszaniaznw si odday bezwiednej pogoni

pdzce myli nie do zatrzymania pdzce ciao co myli wci goni

znw si zgubiy w sensie pomieszaniaznw si odday bezwiednej pogoni

pdzce myli nie do zatrzymania pdzce ciao co myli wci goni

znw si zgubiy w sensie pomieszaniaznw si odday bezwiednej pogoni

pdzce myli nie do zatrzymania pdzce ciao co myli wci goni

znw si zgubiy w sensie pomieszaniaznw si odday bezwiednej pogoni

w porannej kawie zostawiam spokj w porannej kawie zostawiam sen

zaraz si znajde w zdarze natoku zaraz rozpoczn kolejny dzie

cigle zbyt szybkie by je ocali cigle zbyt wiele zbyt nagle zbyt na raz

jak to zatrzyma czym to rozwali jak sprawi bym nie mylaa

cigle zbyt szybkie by je ocali cigle zbyt wiele zbyt nagle zbyt na raz

jak to zatrzyma czym to rozwali jak sprawi bym nie mylaa

cigle zbyt szybkie by je ocali cigle zbyt wiele zbyt nagle zbyt na raz

jak to zatrzyma czym to rozwali jak sprawi bym nie mylaa

cigle zbyt szybkie by je ocali cigle zbyt wiele zbyt nagle zbyt na raz

jak to zatrzyma czym to rozwali jak sprawi bym nie mylaa

cigle zbyt szybkie by je ocali cigle zbyt wiele zbyt nagle zbyt na raz

jak to zatrzyma czym to rozwali jak sprawi bym nie mylaa

w porannej kawie zosta mj spokj w porannej kawie zosta mj sen

znw si znalazam w zdarze natoku znw rozpoczam kolejny dzie

Modlitwa
śpiew Basia Raduszkiewicz
kontrabas Stanisław Smołka
muzyka Jarek Kordaczuk
animacja Adam Smoczyński
Taniec I
śpiew Basia Raduszkiewicz
skrzypce Aureliusz Goliński
kontrabas Stanisław Smołka
perkusja ustna Jarek Kordaczuk
muzyka/komputer Jarek Kordaczuk
animacja Adam Smoczyński
Pierwsza miłość
śpiew Basia Raduszkiewicz
muzyka Jarek Kordaczuk
animacja Adam Smoczyński
Panny młode
śpiew Basia Raduszkiewicz
kontrabas Stanisław Smołka
muzyka/komputer Jarek Kordaczuk
animacja Adam Smoczyński
Madrygał
śpiew Basia Raduszkiewicz
zespół wokalny Marka Gandeckiego
muzyka Jarek Kordaczuk
animacja Adam Smoczyński
Monolog
śpiew Basia Raduszkiewicz
flet Joanna Maldzis
skrzypce Aureliusz Goliński
gitara Paweł Stankiewicz
kontrabas Stanisław Smołka
muzyka Jarek Kordaczuk
animacja Adam Smoczyński
Taniec II
śpiew Basia Raduszkiewicz
skrzypce Aureliusz Goliński
kontrabas Stanisław Smołka
muzyka/komputer Jarek Kordaczuk
animacja Adam Smoczyński
Kołysanka
śpiew Basia Raduszkiewicz
obój Edward Wesly
gitara Paweł Stankiewicz
kontrabas Stanisław Smołka
muzyka/komputer Jarek Kordaczuk
animacja Adam Smoczyński
Poranna kawa
śpiew Basia Raduszkiewicz
flet Joanna Maldzis
skrzypce Aureliusz Goliński
altówka Dymitr Olszewski
kontrabas Stanisław Smołka
muzyka/komputer Jarek Kordaczuk
animacja Adam Smoczyński
Zaczęło się w kwietniu 2001 od "Pierwszej miłości". W krótkim czasie powstał tekst i szkic muzyczny utworu, potem zaczęły się sesje nagraniowe i dłubanie w detalach. Po dwóch miesiącach skończyliśmy. Ale pozostał niedosyt. Róbmy dalej. I tak zrodziła się idea stworzenia cyklu pieśni na głos, kilka instrumentów i komputer. Jej zwieńczeniem miała być płyta CD. I była, na początku 2003 roku. Jednak wcześniej idea nam się rozrosła o chęć wymyślenia sposobu prezentacji powstającej właśnie muzyki. Chęć z kolei zaowocowała pomysłem na zrobienie spektaklu pantomimicznego do tejże muzyki, którego scenariusz oparty byłby o teksty utworów. I pomysł się urzeczywistnił w postaci premiery w grudniu 2002. Naszymi "Chwilami" zaraziliśmy niechcący przyjaciół od teatru, choreografii, filmu, grafiki, fotografii i internetu. I tak powstały kolejne elementy projektu, który niepostrzeżenie zrobił nam się multimedialny.

Płyta CD dostępna w 6dB Records.

 
Basia Raduszkiewicz w scenie Pierwsza miłość ze spektaklu pantomimicznego Chwile poruszone
 




Jarek Kordaczuk







modlitwa

w swej doskonałości mądrości i sprawiedliwości
w swej nienagannej kondycji z przerażająco wysokiej pozycji
w nieustającej chęci sprzątania po nas bałaganu
w konsekwencji zbawiennego planu

oddziel miłość od pożądania
oddziel dotyk od zadrapania
oddziel ciszę od niesłuchania
oddziel śmiech od wyśmiewania
oddziel radę od namawiania
oddziel gest od udawania
oddziel mowę od bełkotania
oddziel prawdę od wymyślania
oddziel wiedzę od zagubienia
oddziel chęć od przymuszenia
oddziel przyjaźń od przyzwyczajenia
oddziel milczenie od nieistnienia

a gdy już wszytko to oddzielić raczysz
spojrzysz na to i zobaczysz
że dobre jest oddzielenie

usłysz proszę me błaganie
i zanim przed tobą stanę
nie wódź tak na pokuszenie

Jarek Kordaczuk







taniec I

dla zmierzchu dla nocy
dla twórczej niemocy
dla deszczu dla burzy
dla kolców dla róży
dla ognia dla wody
dla mojej urody
dla ładnej sukienki
dla pięknej panienki
dla duszy dla ciała
dla tej co nie chciała
dla twojej zachcianki
dla mydlanej bańki
dla grzechu dla kary
dla zbędnej ofiary
dla płaczu dla złości
dla babskiej zazdrości
dla myśli nieznośnych
dla pragnień niesprośnych
dla grochu dla ściany
dla wspomnień niechcianych
dla teraz bez niego
dla domu pustego
dla stołu dla krzesła
dla czasu dla miejsca
dla-czego dla-tego
dla życia krótkiego
dla tańca wolności
dla mej samotności
tańczę...


Jarek Kordaczuk







pierwsza miłość

patrzyłeś w moje oczy
ich blask cię zauroczył
skąd więc te łzy okrutne
wspomnienia smutne

słowami oczarowałeś
w ramionach ukołysałeś
skąd więc rozgoryczenie
skąd zwątpienie

mówiłes że tak łatwo
odnajdę w tobie światło
więc czemu cię nienawidzę
czemu się wstydzę

szeptem mi gwiazdy skłaniałeś
oddechem dotykałeś
czemu przeklinam cię już
po co mi nóż

śniłeś mi sen na jawie
bogiem mi byłeś prawie
skąd więc kałuża krwi
odpowiesz mi)

Jarek Kordaczuk







panny młode

panny młode śpiewają radośnie
przychodzą do mnie jak we śnie
jedna zostaje czasem dłużej
męża mi wróży

panny młode wianki oddają
zachęcają tym czy ostrzegają
jedna kaplicy chłodem zwabiona
ja to ona

panny młode wchodzą do kościoła
cień gotyckich ścian je woła
jedna odważnie wzrok podnosi
o męża prosi

panny młode stoją w rzędzie
niepewne co dalej będzie
jedna im się gdzieś zagubiła
ta co mną była)

Jarek Kordaczuk







madrygał

lekka jak ust muśnięcie przemykam przez dzień
i radość słońca w mych oczach rozpala
lekka jak skrzydeł dotyk uciekam gdzie cień
drzewa co kochać mi siebie pozwala

powiedz czy jestem po to by do ciepłej kory
przytulać piersi miłości spragnione
poszum mi kołysankę mimo wczesnej pory
by uciszyć tańczące me zmysły szalone

one wielbią twe liście co dotykiem wiatru
mej skórze dotyk szelestnie oddają
one drżą miłym strachem poruszane w blasku
promieni co przez liście dyskretnie zerkają

one w splocie gałęzi czułość odnajdują
oddanie jakiego dotąd wymagać nie śmiały
ustami mymi spękaną korę twą całują
doznają czego nigdy dotąd nie doznały

miłości tyle we mnie i tęsknoty tyle
i tyle drżeń rozkoszy w objęciach konara
wstrzymuję mym oddechem poruszoną chwilę
zaklinam czas by nigdy już mnie nie odnalazł)

Jarek Kordaczuk







monolog

jestem czy nie jestem zadręcza pytanie
jestem i nie jestem nic nie odpowiada
może lepiej nie być i nic się nie stanie
może lepiej zostać inna rada

oddycham nie wątpię więc jestem
oddycham i wątpię może mnie już nie ma
uciekam przed myślami niewyraźnym gestem
uciekam przed nimi do znudzenia

Jarek Kordaczuk







taniec II

nie z wdziękiem, nie na palcach
nie tańczę teraz walca
nie cierpię, nie wzdycham
nie upajam się muzyką
nie szepczę, nie rozmyślam
niczego nie wymyślam
niczego nie roztrząsam
nie pragnę, nie odtrącam
nie pieszczę, nie całuję
w nic się nie angażuję
nie kocham, nie zazdroszczę
o nikogo nie proszę
nikogo nie poznaję
nikomu nic nie wyznaję
nic nie słyszę, nie czuję
nawet świat nie wiruje
nie kłamię, nie udaję
nikomu się nie oddaję
nikt mnie nie obejmuje
nikogo nie potrzebuję
tańczę

tańczę bez końca
tańczę cała
tańczę bez celu
tańczę bez tchu
tańczę bez zmysłów
bez pamięci
tańczę bez wstydu
bez zazdrości
tańczę nikomu
tańczę sobie
tańczę tutaj
tańczę teraz
tańczę


Jarek Kordaczuk
Basia Raduszkiewicz






kołysanka

jeśli nie śpisz synku
powieką choć rusz
byłeś krótką chwilkę
i nie ma cię już

radością napełniałeś
ofiarowany czas
bez kołysanki zasnąłeś
pierwszy raz

czy zabrał cię zły wilk
w lasu ciemnego mrok
nie będziesz już śnił
że jest tuż, o krok

sen nie zbudzi cię lękiem
łez twych nie zobaczę
nie odnajdziesz mej ręki
nie usłyszysz jak płaczę

dobranoc mój synku
zgasło światło więc śpij
nie lękaj się wilków
bo las już je skrył

niech noc cię utuli
w lichej koszuli
przeprowadzi cię przez ciszę
do snu ukołysze


Jarek Kordaczuk







przed lustrem

szczypta zazdrości
kapka miłości
okruch spokoju
szept samotności
resztki radości
kropla szaleństwa
trochę tęsknoty
ciut okrucieństwa
tchnienie pogardy
oddech pewności
gest zawstydzenia
grymas mądrości
mgnienie rozkoszy
ślad pokuszenia
dotyk czułości
wstrząs odtrącenia
łyk ulotności
moment wolności
szelest senności
kęs drapieżności
ziarnko nadziei
rąbek bezwstydu
błysk zaniedbania
chwila zachwytu
i urok kształtu
i powab ciała
i oczu podziw
jakbym pytała
zwierciadło moje
powiedz mi przecie
czy piękniejszego
jest coś na świecie


Jarek Kordaczuk







poranna kawa

w porannej kawie zostawiam spokój
w porannej kawie zostawiam sen
zaraz się znajde w zdarzeń natłoku
zaraz rozpocznę kolejny dzień

same się wymkną myśli uśpione
same wyznaczą obłędny rytm
z trudem uniosą ciało zmęczone
z trudem zaplączą się w nim

pędzące myśli nie do zatrzymania
pędzące ciało co myśli wciąż goni
znów się zgubiły w sensie pomieszania
znów się oddały bezwiednej pogoni

ciągle zbyt szybkie by je ocalić
ciągle zbyt wiele zbyt nagle zbyt na raz
jak to zatrzymać czym to rozwalić
jak sprawić bym nie myślała

w porannej kawie został mój spokój
w porannej kawie został mój sen
znów się znalazłam w zdarzeń natłoku
znów rozpoczęłam kolejny dzień